Tak, wyrodna ze mnie matka, ale nic pod choinkę Mani nie
kupowaliśmy, bo nie było potrzeby. A nagle mnie natchnęło! Każda dziewczynka musi mieć
lalę! Na bobasa jest jeszcze za mała, za to rewelacyjne są te z Lamaze –
miękkie, w szeleszczących sukienkach, dają się miętolić, ślinić i prać.
Wreszcie udało mi się wyrwać na małe ubraniowe polowanie.
Mania ma całą pakę ubrań po swoich kuzynkach, nie muszę więc kupować za dużo rzeczy.
Mogę za to kupić coś, co naprawdę mi wpadnie w oko. Poniżej nabytki z Zary. Przyznam, że nawet po obniżkach te rzeczy wydają mi się drogie. Gdybym musiała kupić kompletną wyprawkę, chyba bym zbankrutowała ;)






