...Moja Mania
Blog dzieciocentryczny - o Maryni, o macierzyństwie, rodzicielstwie bliskości i podążaniu za dzieckiem; o wyprawce, żywieniu i zabawkach rozsądnym okiem; do tego trochę refleksji, trochę DIY wokół dzieci i odpowiedzi na nurtujące mnie pytania - może ktoś, kto tu trafi, nie będzie musiał przeszukiwać drugi raz Internetu czy wypytywać innych mam o to, o co ja pytałam... Zapraszam, zajrzyj do naszego świata i rozgość się chociaż na chwilę :)

piątek, 31 marca 2017

Jak dobrze mieć sąsiada

W dawnych czasach znałam wszystkich sąsiadów z klatki i sporo z bloku. Byłam niejadkiem, więc obiady jadałam u sąsiadów piętro wyżej. Mieszkali tam kilka lat starsi bliźniacy. Mieli oni ciocię w Stanach czy Niemczech, która poza ciekawymi słodyczami wysyłała różne rzeczy, których w Polsce nie było. Np. talerzyk z helikopterem na dnie. Więc szurałam łyżką po dnie, żeby dobrze obejrzeć ten helikopter :D W ogóle w grupie jest lepszy apetyt, więc mama np. gotowała jajko i szłyśmy je zjeść gościnnie. Czasami, jak ktoś nie domknął drzwi domu, to zasuwałam do nich do góry na czworakach. W dół nie umiałam, ale mama doskonale wiedziała, gdzie mnie znaleźć.

Miałam też troszkę starszą koleżankę mieszkającą naprzeciwko. Też się często bawiłyśmy. Pamiętam, że miała psa chichuachuę (to ledwo pies, ale jedyny, do którego miałam dostęp, więc był ważny), wielką lalę, której mama zaplatała warkocze z 5 czy 6 pasemek (ja do tej pory umiem tylko z 3 i tamte zawsze bardzo podziwiałam) oraz tęże mamę, która prasowała majtki, składała je na pół i jeszcze zaprasowywała, żeby dobrze leżały w szufladzie. Takie przebłyski wspomnień.

wtorek, 7 marca 2017

Różności - marzec

03/03
Ja (do budzącej się Mani): Mogłabym cię zjeść!
Mężny: Nie mogłabyś, bo masz post od słodyczy, a ona jest baaardzo słodka!

07/03
Przegląd miłości ;) "Mania lubi melona. I lubi lizaki i cukierki, i czekoladę, i ciastka, i tort, i marcepana, i picie czekoladowe..."

14/03 
"Tato, nie masz skarpetków. Zaniosę cię!"

19/03
Ja: Kopnęłaś tatę w buzię i sobie wargę rozciął na zębie.
Mania: Wypadł?
Ja: Nie wypadł.
Mania: Zaraz wypadnieee...

23/03 
"Uspokój się, tata!"

24/03
Mani spękały usta, więc dostała swoją pierwszą szminkę, przepraszam, "spinkę do ustów" :D