...Moja Mania
Blog dzieciocentryczny - o Maryni, o macierzyństwie, rodzicielstwie bliskości i podążaniu za dzieckiem; o wyprawce, żywieniu i zabawkach rozsądnym okiem; do tego trochę refleksji, trochę DIY wokół dzieci i odpowiedzi na nurtujące mnie pytania - może ktoś, kto tu trafi, nie będzie musiał przeszukiwać drugi raz Internetu czy wypytywać innych mam o to, o co ja pytałam... Zapraszam, zajrzyj do naszego świata i rozgość się chociaż na chwilę :)

sobota, 14 stycznia 2017

Pierwsza większa rozłąka z Manią

Tak się złożyło, że moja mama jest w sanatorium. W poprzednim tygodniu przyjechała do Mani teściowa, jeszcze poprzedni łataliśmy razem z mężnym, jego siostrą i "ciocią"-sąsiadką, a teraz nie mieliśmy wyjścia i mężny właśnie wywiózł Manię do teściów. Na tydzień.

Nasze nocne rozłąki mogę policzyć na palcach jednej ręki: mój kilkudniowy pobyt w szpitalu, służbowy wyjazd integracyjny z noclegiem, krótki wyjazd z mężnym do mojej rodziny na Ukrainę. W czasie tego ostatniego zostawiliśmy Manię po drodze u teściów, bo nie było sensu ciągnąć jej tylu kilometrów. Poszliśmy spać wszyscy razem, my się zerwaliśmy w drogę koło 6 rano, zostawiając śpiącą Manię, a wróciliśmy drugiego dnia koło północy - więc Mania dwa razy zasypiała z babcią. Całkiem bezboleśnie to wyszło.

Mężny odwiózł Manię i teściową dzisiaj i zostaje do jutra, żeby Mania jeszcze pierwszą noc oswoiła razem z nim. Myślałam, że pierwsze 2-3 dni przelecą bez problemu, a najwyżej potem zaczną się "schody". Rozwiązaniem awaryjnym jest pojechanie po nią w środku tygodnia, zabranie do domu i urlop na żądanie.

sobota, 7 stycznia 2017

Różności - styczeń

7/01 "Hejże ino dyna dyna, narodził się Bóg dynia..." ;D

26/01 Tata-bohater upolował chyba ostatni przeceniony domek w Rossmannie. I to przypadkiem, bo odwoził kolegę na Wilanów.

30/01 "Trzeba naprawić telnet." (=Internet, bo Pepa nie chodzi)

środa, 4 stycznia 2017

CzuCzu Duuuże Puzzle Wieś - recenzja (2+)

Ponieważ dostaliśmy sporo zabawek po kuzynkach, to relatywnie mało ich kupuję, bo wyznaję minimalizm. Zauważam fajne nowe marki powstające na rynku, ale nie zawsze mam okazję je przetestować. Z marką CzuCzu pierwszy raz spotkałam się, gdy Mania otrzymała dwuczęściowe puzzle do nauki kolorów - dobrze przemyślane i fajnie zrobione. Mamy też trochę drewnianych puzzli innych firm i wydawało mi się, że potrzeba nam jeszcze trochę czasu zanim Mania zacznie układać "normalne" puzzle o małej ilości elementów. A tu nagle chrzestny przyniósł pod choinkę CzuCzu Duuuże Puzzle Wieś i okazało się, że jest zabawka, która tę lukę wypełnia.